Grudzień spadł na miasto zaskakująco wcześnie

W środku były dokumenty: rozdzielność finansowa, wyliczenia, terminy.

— Zwariowałaś.

— Nie. Wreszcie myślę jasno.

— Niszczyš rodzinę przez pieniądze.

— Nie. Rodzinę niszczy brak szacunku.

Następnego dnia przelała pieniądze na osobne konto. Tydzień później się wyprowadziła. Bez krzyków.

Przed świętami Daniel napisał: „Przesadziłaś”.

Nie odpowiedziała.

Po raz pierwszy od dawna obudziła się z poczuciem, że jej życie znów należy do niej.