Przez miesiąc Jekatierina obserwowała męża i rozmyślała nad sytuacją. Igor stał się ostrożniejszy, rzadziej zostawał w pracy po godzinach, ale spotkania z Natalią nie ustały. Po prostu przeniósł je na przerwę obiadową. W domu udawał kochającego ojca i męża, choć robił to coraz gorzej.
— Jak tam w szkole? — zapytał kiedyś Antona przy kolacji.
— Tato, ja chodzę do przedszkola — zdziwił się chłopiec.