8. Wyrok
O świcie zebrała się rada. Miasto na zewnątrz mieniło się złotem; wewnątrz napięcie gęstniało w powietrzu.
Harrison stanął na czołowej pozycji przy stole, a Isabella obok niego – wciąż w swojem podartym uniformie kelnerki.
Kendrick, skuty kajdankami i blady, zajął miejsce na końcu.
„Panie,” rozpoczął Harrison, „wczoraj wieczorem wstrzymaliśmy podpisanie umowy z powodu poruszonej kwestii. Zbadałem sprawę. To, co odkryłem, jest nie tylko kwestią – to przestępstwo.”
Wskazał na Isabellę. „Ta kobieta, Isabella Rossi, jest prawdziwą autorką teorii, na której się opieraliśmy. Kendrick ukradł jej badania, fałszował dane i spiskował z naszym konkurentem, aby zniszczyć tę firmę.”
Wydał nagranie. Głos Kendricka wypełnił salę, każda sylaba oskarżała go samego.
Gdy nagranie dobiegło końca, zapadła cisza, która bębniła.
M. Davenport wyszeptał: „Boże.”
Kendrick wybuchł. „To nie ja! Albright – Hayes – zmuszali mnie -”
Harrison przesunął się naprzód, jego głos był niski i morderczy. „Mogłeś stworzyć fabrykę, która mogłaby eksplodować. Mógłbyś dopuścić do śmierci ludzi. Jedynym powodem, dla którego nie jesteś już mordercą, jest to, że ona zabrała głos.”
Skinął ochronie: „Zabierzcie go. Powiadomcie władze federalne.”
Następnie, zwracając się do Isabelli, dodał: „Uratowałaś życia tej nocy.”
9. Nowa umowa
Harrison zwrócił się do inwestorów. „Katalizator Sterling-Kendrick nie żyje. Ale katalizator Rossi jest żywy i ma się dobrze.”
Uśmiechnął się – szczerze, z podziwem. „Jej poprawiona formuła jest nie tylko stabilna. Jest o 20% bardziej wydajna. Nie zaczynamy od zera – wyprzedzamy świat.”
Rozdarł starą umowę. Na pustym ekranie napisał nową. „Oto Rossi Sterling Innovations. Pani Rossi będzie dyrektorem technicznym (CTO), posiadającym 25% udziałów i pełną kontrolę naukową. To nie podlega negocjacjom.”
M. Davenport wyciągnął rękę – nie do Harrisona, ale do Isabelli. „To byłoby zaszczytem inwestować w twoją firmę, pani Rossi.”
10. Sześć miesięcy później
Światło zalewało szklane ściany Centrum Innowacji Rossi Sterling. Brzęczenie sprzętu przypominało muzykę – nie więcej niewolnictwa, lecz tworzenie.
W białym fartuchu, Isabella poprawiła okulary, podczas gdy jej zespół przygotowywał pierwszy test reaktora w skali rzeczywistej. Obok niej Harrison uśmiechał się jak szkolniak.
„Gotowa, CTO Rossi?”
„Gotowa, CEO Sterling.”
Wydaje polecenie. Krzywe wzrosły na ekranach. Ciśnienie. Temperatura. Wydajność.
Liczba rosła, jeszcze raz, aż ustabilizowała się na poziomie 78%.
Oklaski rozbrzmiewały. Harrison śmiał się, niedowierzając. „Bella, to niemożliwe.”
„Matematyka nie kłamie,” odpowiedziała, uśmiechając się.
Później, w swoim nowym biurze, słońce tańczyło na ramce: serwetka z właściwą formułą, podpisana „R”. Jej telefon wibrował: wiadomość od matki, która była na rejsie po Morzu Śródziemnym – rachunki medyczne opłacone, nowe życie odebrane z powrotem.
„Jestem z ciebie ogromnie dumna, moja błyskotliwa córko.”
Harrison wszedł z tabletem. „Pomyślałem, że chciałabyś to zobaczyć.”
Tytuł brzmiał: „Dyrektor OmniGen, Richard Hayes, oskarżony o szpiegostwo przemysłowe – profesorowie Albright i Kendrick będą świadczyć.”
Sprawiedliwość.
Rzeczywista, namacalna, zasłużona.
„W końcu zbierają to, co zasiali,” powiedziała cicho.
„Tak,” odpowiedział. „Ale ty, wygrałaś coś lepszego.”
Uniosła brwi. „A co takiego?”
„Przyszłość,” powiedział Harrison. „A może drugą szansę – dla nas obojga.”
Isabella spojrzała na linię horyzontu. Kiedyś te światła wydawały się niedostępne. Teraz były jedynie horyzontem.