„Ty”, wypowiedziała surowo, tak głośno, że wielu wokoło usłyszało.
„Stół jest pełen naczyń. Dlaczego jeszcze nie jest uporządkowany? Zajmij się tym natychmiast.”
Słowa brzmiały jak rozkaz, a sala pogrążyła się w ciszy, szybko zastąpionej szeptami.
Niektóre dziewczęta uśmiechnęły się, powstrzymując śmiech.
Jeden z mężczyzn skomentował ironicznie: „W końcu, wszędzie było brudno.”