„Zgubiona sucz!” Podchorążowie łapią niewłaściwą nową kobietę — a ona

Gdy Jenkins podniósł broń, Sarah wykonała perfekcyjną technikę rozbrojenia, wykręcając jego nadgarstek, aż z piskiem wypuścił pistolet.

W tym samym ruchu podcięła mu nogi i przygwoździła go do podłogi, trzymając w dłoni przejętą broń, wymierzoną w jego zszokowaną twarz.

— Porucznik Sarah Reeves. Navy SEAL. Trzy tury bojowe. Jestem waszą nową instruktorką taktyki walki — a wy właśnie oblaliście pierwszy test.

Drzwi gwałtownie się otworzyły. Pułkownik Eileen Collins stanęła w progu, jej mina była lodowata, gdy patrzyła na scenę — podchorążowie rozrzuceni po podłodze, meble przewrócone, a Sarah spokojnie unieruchamiająca Jenkinsa jedną ręką, trzymając pistolet treningowy w drugiej.

— Widzę, że poznaliście porucznik Reeves, choć nie w sposób, w jaki miałam nadzieję — powiedziała lodowato.

Pozostali podchorążowie natychmiast stanęli na baczność, bladzi, gdy uświadomili sobie skalę swojej katastrofalnej pomyłki.

— Porucznik Reeves została celowo przydzielona do waszych koszar — to był test charakteru, który spektakularnie oblaliście.

Jenkins szarpnął się pod uściskiem Sarah. — Nie wiedzieliśmy—

— Właśnie o to chodzi, Podchorąży — przerwała mu Sarah, puszczając go i wstając.

— W walce nigdy nie masz pełnych informacji. A wasze założenia mogą kosztować ludzi życie.

Collins wszedł głębiej do pokoju. „Porucznik Reeves ma więcej doświadczenia bojowego niż większość waszych instruktorów razem wziętych.

Została wysłana tutaj, aby ocenić gotowość tej jednostki do zaawansowanego szkolenia.”

Sarah podała Collinsowi pistolet treningowy, jej twarz pozostawała niewzruszona.

„Na podstawie tego przyjęcia, pułkowniku, zalecam całkowitą restrukturyzację jednostki. Zachowanie, które tu zaprezentowano, ujawnia niebezpieczne luki w dyscyplinie i osądzie.”

Jenkins i jego kadetów stali w sztywnej postawie, w pełni uświadamiając sobie powagę sytuacji.

Ich przyszłość w akademii wisiała teraz na włosku — wszystko dlatego, że wzięli odznaczoną weterankę walki za zagubioną, niegroźną dziewczynę, którą można zastraszyć.

„Co teraz?” odważył się zapytać jeden z kadetów.

Sarah wymieniła spojrzenie z Collinsem, zanim odpowiedziała. „Teraz nadchodzi trudna część. Udowodnienie, że zasługujecie na drugą szansę.”

Trzy dni później, pułkownik Collins stała przed zebranymi kadetami o świcie, jej twarz była surowa w porannym świetle.

Atmosfera w ośrodku szkoleniowym całkowicie się zmieniła.

Kadeci z budynku B17 stali w formacji, zmęczenie było widoczne w ich postawie, ale w ich oczach pojawiło się coś nowego — szacunek, a może nawet pokora.

„Wasze zachowanie było nie do przyjęcia,” zwróciła się do nich Collins.

„W każdej innej sytuacji wszyscy zostalibyście natychmiast usunięci z tego programu.”

Jenkins przełknął ślinę, patrząc prosto przed siebie. Pozostali kadeci stali nieruchomo.

„Jednak,” kontynuowała Collins, „porucznik Reeves złożyła niezwykłą prośbę.”

Sarah zrobiła krok do przodu, teraz ubrana w pełny mundur Navy SEAL, z widocznymi odznaczeniami bojowymi na piersi.

Widok wywołał wyraźne poruszenie w formacji kadetów.

„Nie przyszłam tu, by kończyć kariery. Przyszłam, aby kształtować wojowników. Prawdziwi wojownicy rozumieją szacunek, rozsądek i konsekwencje.”

Chodziła przed nimi, przyglądając się każdej twarzy. „Przez ostatnie siedemdziesiąt dwie godziny przeszliście najbardziej intensywny harmonogram treningowy, jaki oferuje ten ośrodek.

Porucznik Susan Anuy kiedyś powiedziała, że prawdziwa siła nie polega na dominowaniu nad innymi, lecz na pokonywaniu własnych ograniczeń. Rozpoczęliście tę drogę.”

Kadeci rzeczywiście przeszli przez piekło — nocne operacje, testy wytrzymałości, wyzwania taktyczne, które przekraczały granice ich wyobrażeń.

Sarah była przy każdym zadaniu, wykonując je razem z nimi, zawsze kończąc pierwsza.

„Wasza rehabilitacja nie jest jeszcze zakończona, ale widziałam w każdym z was coś, co warto uratować. Pytanie brzmi: czy wy też to widzicie?”

Jenkins wysunął się do przodu, przerywając formację. Pułkownik Collins uniosła brew, ale pozwoliła mu.