Oryginalne 5 milionów dolarów.”
Pan Morrison pokrywa swoje udokumentowane długi hazardowe.
Po weryfikacji.
W zamian zgadzasz się na udział w programie leczenia uzależnień i trzymanie się z dala od dzieci, dopóki one same, jako dorośli, nie zdecydują, czy chcą mieć kontakt.
„A co z nazwiskiem Morrison?” — zapytał Robert.
„Pozostanie tajne, jeśli wolisz, ale dzieci mają prawo poznać swoją historię, gdy będą starsze.”
Jack spojrzał na swojego wujka, bo takim właśnie był Robert.
Rozważając ofertę, wyglądał, jakby toczył wewnętrzną walkę.
„Potrzebuję czasu do namysłu” — powiedział w końcu.
W rezydencji Jack znalazł Lily czekającą na niego na szczycie schodów.
„Wyglądasz na smutnego” — powiedziała z dziecięcą przenikliwością.
Myślała tylko o małej dziewczynce.
Usiadł obok niej.
„Lil, gdybyś miała wybór, czasem chciałabyś zobaczyć swojego ojca.”
Natychmiast się napięła.
„On nas zabierze.”
„Nie, nigdy.”
Ale czasem nawet ci, którzy popełnili złe czyny, zasługują na drugą szansę.
Jeśli naprawdę się zmienią, skąd wiesz, że naprawdę się zmienili?
Niewinne pytanie uderzyło Jacka mocno.
Skąd wiedziałeś?
Naprawdę.
Sara znalazła ich w ten sposób, siedzących na schodach.
Dołączyła do nich z Emmą w ramionach, podczas gdy Izen pełzał za nimi.
Jack powiedział cicho: cokolwiek musisz zdecydować, zaufaj swojemu sercu.
Zawsze wiedziałeś, co jest najlepsze dla tych dzieci.
Spojrzał na swoją prowizoryczną rodzinę, Lily opartą na jego ramieniu, bliźnięta bawiące się u jego stóp.
Sara ofiarowująca swoją bezwarunkową miłość.
Potem pomyślał o Robercie, swoim dawno zaginionym wujku, człowieku rozdartych przez złe decyzje i rodzinne sekrety.
Jego telefon wibrował z wiadomością od Roberta.
Potrzebuję odpowiedzi do jutra.
Moi wierzyciele nie będą dłużej czekać.
Jack zamknął oczy, czując ciężar decyzji, którą musiał podjąć.
Przyszłość jego rodziny, zarówno wybranej, jak i biologicznej, teraz zależała od niego.
Na zewnątrz posiadłości Morrisonów lekko padał śnieg, gdy Jack podejmował swoją decyzję.
Patrząc, jak białe płatki tańczą w powietrzu, nie mógł nie przypomnieć sobie innej, śnieżnej nocy prawie rok temu, kiedy trzy małe życia zmieniły swój los na zawsze.
Teraz jego kolej, by zmienić czyjś los.
Decyzja, którą miał ogłosić, wstrząsnęłaby wszystkimi.
Zamiast po prostu spłacić długi Roberta lub zgodzić się wykupić jego prawa rodzicielskie, opracował inny plan, którego nikt się nie spodziewał, szczególnie od człowieka znanego z bezwzględnej skuteczności w biznesie.
Sala konferencyjna firmy zamilkła, gdy zaczął mówić.
Robert siedział po drugiej stronie stołu, wyglądając na niski w swoim za małym garniturze.
Sędzia Blackwood uważnie obserwowała, jej przenikliwe spojrzenie skanowało wszystko.
Catherine Chen, prawniczka Jacka, miała ledwo ukryty wyraz zaskoczenia.
Nawet ona nie powiedziała mu o jego planie.
„Chcę założyć fundusz rehabilitacyjny” – ogłosił Jack stanowczo.
„Nie tylko po to, by pokryć długi, ale aby zapewnić pełny program powrotu do zdrowia, leczenie hazardu, terapię, wsparcie medyczne, rehabilitację zawodową – wszystko, co niezbędne, by dać prawdziwą drugą szansę.”
Robert, który wpatrywał się w swoje dłonie, spojrzał nagle w górę.
Dlaczego?
Bo to moja rodzina – powiedział Jack, pozwalając, by słowa zawisły w powietrzu.
I dlatego, że te dzieci zasługują na to, by wiedzieć, że ich biologiczny ojciec miał szansę się zrehabilitować.
Zasługują na więcej niż opowieść o porzuceniu i zdradzie.
Zasługują na to, by wiedzieć, że czasem ludzie mogą się zmienić, jeśli dostaną odpowiednią szansę.
Sędzia Blackwood pochyliła się do przodu, zaciekawiona.
„Proszę kontynuować, panie Morrison. Bądź konkretny.”
„Proponuję etapowe porozumienie” – wyjaśnił Jack, otwierając przed sobą teczkę.
„Najpierw Robert przejdzie intensywny, roczny program w jednej z najlepszych klinik rehabilitacyjnych w kraju, z pełnym pokryciem kosztów.
Fundusz, który zostawił nasz dziadek, 5 milionów dolarów, będzie przechowywany na depozycie i wypłacony dopiero po pomyślnym ukończeniu programu.”
„A w tym roku” – zapytał Robert ochrypłym głosem – „będziesz skupiał się wyłącznie na swoim powrocie do zdrowia, bez kontaktu z dziećmi, bez zmartwień finansowych.
Twoje udokumentowane długi zostaną wynegocjowane i spłacone z osobnego funduszu, który założę.”
„W zamian zgadzasz się ściśle przestrzegać leczenia i poddawać okresowym ocenom.”
Catherine dodała: „Proponujemy również, aby część funduszu została przekształcona w nowe konta powiernicze dla dzieci, zarządzane przez niezależny komitet.
To zagwarantowałoby ich przyszłość edukacyjną i dobrostan, bez względu na wszystko.”
„A po pierwszym roku?” – zapytała sędzia Blackwood.
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕