Urodził się w Rosji, a zdobył medal dla Polski. Historia Władimira Semirunnija

To jedna z tych historii, które pokazują, że sport potrafi łączyć, nie dzielić. I że marzenia nie znają granic. Władimir Semirunnij, który jeszcze kilka lat temu startował w barwach Rosji, zdobył srebrny medal olimpijski dla Polski w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10 000 metrów na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026.

Choć niewielu o tym mówiło wcześniej, ten sportowiec dopiero od pół roku ma polskie obywatelstwo i reprezentuje nasz kraj na arenie międzynarodowej. Jego droga do podium była nietypowa, a jego podziękowania po sukcesie stały się jednym z najbardziej komentowanych momentów igrzysk.

Od Rosji do biało-czerwonych barw

Władimir Semirunnij urodził się w Rosji i od najmłodszych lat trenował łyżwiarstwo szybkie. W 2022 r. sięgnął nawet po brąz na mistrzostwach świata juniorów w Innsbrucku. Jednak późniejsza sytuacja geopolityczna diametralnie zmieniła jego sportową rzeczywistość.

Po agresji Rosji na Ukrainę rosyjscy sportowcy zostali odsunięci od startów międzynarodowych, co postawiło wielu z nich przed trudnym wyborem. Władimir postanowił kontynuować karierę w innym kraju — i wybrał Polskę. Dzięki wsparciu dyrektora sportowego Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, Konrada Niedźwiedzkiego, zdołał przejść pełną procedurę naturalizacji.

26 sierpnia 2025 r. Semirunnij formalnie otrzymał polskie obywatelstwo. Jak sam mówił w mediach, jednym z warunków było wyraźne potępienie wojny w Ukrainie. Zrobił to bez wahania, mimo że było to dla niego emocjonalnie trudne.

Srebro olimpijskie i publiczne podziękowania

Na igrzyskach Semirunnij pokazał klasę i wolę walki. W wywiadach po rywalizacji podkreślał, że ten medal to nie tylko jego osobisty sukces. To także efekt wsparcia nowego kraju, nowych trenerów i nowych kolegów z drużyny.

„Jestem ogromnie wdzięczny. To ogromne wyróżnienie móc reprezentować Polskę i zdobywać dla niej medal” — mówił sportowiec, publicznie dziękując między innymi Karolowi Nawrockiemu za szybką decyzję w sprawie jego obywatelstwa.

Jego słowa wywołały falę pozytywnych reakcji w mediach społecznościowych i dyskusji o tym, jak sport może łączyć różne społeczności. Oraz jak wiele można osiągnąć dzięki determinacji i odwadze podejmowania trudnych decyzji.

Nie tylko medal – symbol jedności

Dla wielu kibiców sukces Semirunnija ma także głębszy, symboliczny wymiar. To opowieść o tym, że polska flaga może unieść na swoich barwach sportowca, który przecierał dopiero swoje międzynarodowe szlaki z nowym obywatelstwem. I uczynił to z taką pasją, że zdobył medal olimpijski w jednej z najtrudniejszych konkurencji łyżwiarstwa szybkiego.

Jego historia inspiruje młodych sportowców, pokazując, że nawet w świecie wielkiej rywalizacji sportowej marzenia można realizować tam, gdzie się wierzy, że mogą się spełnić.

Co dalej?

Dla Semirunnija srebro w Mediolanie to zapewne dopiero początek. W wywiadach mówił, że już myśli o kolejnych startach i o tym, by dalej przesuwać własne granice. Jego kariera w barwach Polski dopiero się rozkręca. A kibice mają nadzieję, że to dopiero pierwsza z wielu wspólnych sportowych radości.

CZYTAJ TAKŻE:

Jak na medal Tomasiaka zareagował świat? „Niespodzianka olimpijska, która poruszyła Europę

Gwiazda olimpijska wyjaśniła, dlaczego sportowcy uprawiają tak dużo seksu