Włodzimierz Czarzasty został nowym celem politycznych ataków PiS, bliskich tej partii mediów i kancelarii prezydenta. Marszałek podjął rękawice.
Marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy chce, by porządek zwołanej przez Karola Nawrockiego Rady Bezpieczeństwa Narodowego został rozszerzony o punkt dotyczący prezydenta i jego “kontaktów ze światem przestępczym” oraz “charakteru pracy” jako ochroniarz w sopockim Grand Hotelu.
To – jak słyszymy – pomysł jego doradców – w tym szefa kancelarii Sejmu Marka Siwca. – Trzeba było podjąć rękawice i się bić. Nawrocki nie będzie traktował w ten sposób marszałka, bo sobie Cenckiewicz i reszta pisowców z kancelarii tak wymyślili. Koniec z tym – odgraża się jeden z polityków Lewicy.
Obieranie mandarynki nie będzie już trudne. Te triki warto znać
Sławomir Cenckiewicz to szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Wedle osób z otoczenia Czarzastego to właśnie on miał stać za wpisaniem do porządku RBN tematu o “niejasnej” przeszłości marszałka Sejmu. – To pisowcy pchają prezydenta do bitki z marszałkiem. Nikt tu nie ma wątpliwości – twierdzi rozmówca bliski Czarzastemu.
PiS chce doprowadzić do maksymalnego osłabienia pozycji marszałka. A najlepiej jego odwołania. Donald Tusk na to nie pozwoli.
A czy porządek RBN się zmieni pod dyktando Czarzastego? – Prezydent Nawrocki się na to nie zgodzi – słyszymy nieoficjalnie w Pałacu.
“Materiały robocze”. Co ukrywa prezydent Karol Nawrocki ws. kiboli?
Czarzasty celem PiS
– Mamy do czynienia z typowym spektaklem politycznym w wykonaniu prezydenta. Działania te nie mają nic wspólnego z troską o bezpieczeństwo państwa, ich jedynym celem jest uderzenie w marszałka Włodzimierza Czarzastego, który najwyraźniej z jakiegoś powodu budzi obawy głowy państwa – powiedział Wirtualnej Polsce rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.
To była reakcja na nieoczekiwane zwołanie przez kancelarię prezydenta i BBN Rady Bezpieczeństwa Narodowego, której jednym z tematów ma być sprawa “wschodnich kontaktów marszałka Włodzimierza Czarzastego”.
Pałac Prezydencki zdecydował się politycznie uderzyć w polityka Lewicy. I spróbować podważyć jego wiarygodność nie tylko jako lidera jednej z partii koalicyjnych, ale przede wszystkim jako drugiej osoby w państwie.
“To uderzenie w Czarzastego”. Lewica odpowiada na akcję Pałacu przeciw marszałkowi. Chodzi o RBN
Decyzja Pałacu – jak wynika z naszych informacji – była skoordynowana z politykami PiS, którzy mają bardzo duże wpływy w otoczeniu Nawrockiego. W nieoficjalnych rozmowach niektórzy ludzie z PiS przyznają, że “Czarzasty sam się o to prosił, atakując od miesięcy prezydenta”.
Chodzi m.in. o bardzo krytyczne wobec głowy państwa wypowiedzi, a także “pozakonstytucyjne metody”, jak zapowiedzi stosowania “marszałkowskiego weta”. Taka jest narracja polityków z prawej strony, którzy wytykają też Czarzastemu przeszłość w PZPR czy powiązania z aferą Rywina.
PiS-owi i kancelarii prezydenta chodzi o doniesienia “Gazety Polskiej” i TV Republika. Media te podawały, że “przez dwa lata obecny marszałek Sejmu zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, mimo że nie poddał się sprawdzeniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego”.
“Gdyby to zrobił, służby musiałyby prześwietlić relacje Włodzimierza Czarzastego oraz jego żony z Rosjanką handlującą dziełami sztuki, zatrudnioną w domu aukcyjnym związanym z największym rosyjskim bankiem kontrolowanym przez Kreml. Kobieta posiada udziały w hotelowej spółce, której wiceprezesem jest Małgorzata Czarzasty. Zarówno ona, jak i jej mąż Włodzimierz Czarzasty są akcjonariuszami większościowego udziałowca tego podmiotu” – pisze bliski PiS-owi tygodnik.
Czarzasty się broni. – W żadnej sprawie nie mam sobie nic do zarzucenia – powiedział, odpowiadając na zarzuty zawarte w zapowiedzi Rady Bezpieczeństwa Narodowego. – Nie dam się zastraszyć, czekam na oświadczenie dotyczące pana przeszłości – dodał, zwracając się do Nawrockiego.
“Nie dam się zastraszyć”. Czarzasty odpowiada Nawrockiemu
Wymiana ognia
Pałac i PiS podkreślają, że Czarzasty jest marszałkiem Sejmu, drugą osobą w państwie, mającą z mocy prawa dostęp do największych tajemnic, w tym najtajniejszych dokumentów dotyczących polskiego bezpieczeństwa. Dlatego wszelkie kontrowersje w tej sprawie muszą zostać wyjaśnione.
Co na to Nowa Lewica, formacja Włodzimierza Czarzastego? – Reportaż wyemitowany przez Telewizję Republika opiera się wyłącznie na niedopowiedzeniach i insynuacjach. Należy podkreślić, że marszałek Czarzasty posiada wszelkie niezbędne poświadczenia bezpieczeństwa i dostęp do informacji niejawnych o najwyższych klauzulach – podkreślił w rozmowie z Wirtualną Polską rzecznik formacji Łukasz Michnik.
“Materiały robocze”. Co ukrywa prezydent Karol Nawrocki ws. kiboli?
To samo przekazali przedstawiciele rządu. “W związku z zapytaniami dziennikarzy informuję, że podlegający ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych Marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności. Służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie” – oświadczył rzecznik koordynatora ds. specłużb Jacek Dobrzyński. Jego wpis podał dalej rzecznik Nowej Lewicy.
Opozycja jednak nie odpuszcza. – Czarzasty ma z urzędu dostęp do informacji niejawnych z tytułu objęcia stanowiska marszałka. To nie tak, że służby “nie miały żadnych zastrzeżeń”, tylko po prostu nie prowadziły postępowania sprawdzającego – twierdzi jeden z polityków PiS.
“Donald Tusk zakasał rękawy i będzie teraz badał aferę Epsteina. W Polsce awaria goni awarię, każdego dnia obserwujemy niekompetencję obecnej władzy, a premier będzie szukał rosyjskich wątków za oceanem. Donaldzie, jak szukasz rosyjskich wątków, to rozejrzyj się po własnej koalicji, może Czarzasty coś Ci o tym opowie” – napisał na X b. premier Mateusz Morawiecki.
Pilne spotkanie. Donald Tusk wezwał Włodzimierza Czarzastego
Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty rozmawiali o sprawie w środę przed południem. Politycy PiS kpili, że “gdyby z Czarzastym nie było coś na rzeczy, to by go Tusk nie wzywał jak chłopca na posyłki”. – Chciał Czarzastego upokorzyć – stwierdził jeden z posłów. Ale – jak wynika z naszych rozmów – to nieprawda. Sygnał o spotkaniu premiera z marszałkiem wyszedł od samej Lewicy, a Tusk miał wesprzeć Czarzastego. I bronić go przed politykami PiS, którzy przebąkują nawet o podjęciu próby odwołania marszałka. Ale to i tak się nie uda.
– Premier rozmawiał z marszałkiem głównie o posiedzeniu Sejmu i expose szefa MSZ, o RBN było przy okazji – słyszymy od naszych źródeł.
Wojna polityczna między obozem prawicy a Czarzastym i Nową Lewicą będzie trwać. Politycy Lewicy w kuluarach przekonują, że ze strony Nawrockiego ten ruch to strzał w stopę, który będzie nie osłabiał, a budował ich lidera.
Marszałek zwrócił się bezpośrednio do Karola Nawrockiego. – Panie prezydencie, ja jestem czysty, a pan? Porozmawiajmy o tym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego – zaapelował.
Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski