To zdjęcie z 1888 roku przedstawiające dwie siostry trzymające się za ręce wydawało się urocze… aż do momentu, gdy podczas renowacji ujawniono najgorszy fragment

Makabryczna, ale powszechna praktyka fotograficzna w tamtych czasach

W XIX wieku portrety pośmiertne były powszechne. Pozwalały rodzinom zachować ostatnią pamięć o zmarłych dzieciach, często ofiarach chorób. Tak zwana poza „Śpiącej Królewny” polegała na przedstawianiu modelki śpiącej, a nie martwej – sposób na złagodzenie tego, co nieznośne. Jednak tutaj jeden element dodaje tragicznego wymiaru:  obecność żyjącej siostry  zmuszonej do udziału w portrecie.

Obowiązek ten przekształcił rodzinny rytuał w prawdziwą traumę, pozostawiając u ocalałego dziecka blizny psychiczne, które czasami były nieodwracalne.

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕