Polska zwróci się do USA ws. skandalu. Poprosi o tajne akta

Prokurator generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że koordynowany przez niego zespół ds. tzw. afery Epsteina będzie musiał zwrócić się do Stanów Zjednoczonych o udostępnienie pełnej, również nieujawnionej dotąd, dokumentacji dotyczącej sprawy.

Prokurator generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że koordynowany przez niego zespół ds. tzw. afery Epsteina będzie musiał zwrócić się do Stanów Zjednoczonych o udostępnienie pełnej, również nieujawnionej dotąd, dokumentacji dotyczącej sprawy.

Najważniejsze informacje:

  • Zespół koordynowany przez Waldemara Żurka wystąpi do USA o nieujawnione dotąd akta w sprawie Jeffreya Epsteina.
  • W składzie znajdą się prokuratorzy oraz funkcjonariusze służb i policji; pełna lista ma być ogłoszona w przyszłym tygodniu.
  • Analizie poddane będą polskie wątki, w tym możliwy werbunek kobiet w Polsce oraz wątki osób współpracujących z Epsteinem.

– Na pewno będziemy musieli wystąpić do Stanów Zjednoczonych o udostępnienie dokumentacji, która nie została ujawniona – zapowiedział Żurek, pytany podczas piątkowej konferencji o przyszłą pracę zespołu. Najpierw jednak – dodał – zespół analizować będzie dostępny już materiał.

– Wiemy, że – jak wskazują dzisiaj media – osoby numer 2 i 3 w samym sztabie Epsteina, to byli Polacy – zauważył Żurek, odnosząc się do informacji, że dwoje Polaków przez lata pracowało u boku finansisty. – Mamy wreszcie ślady, że ten werbunek kobiet, być może także nieletnich, odbywał się w Polsce – dodał.

Podkreślił, że zespół będzie miała zadania analityczne i śledcze, które najprawdopodobniej będą musiały zostać rozdzielone.

Dlaczego Tusk wszedł w temat akt Epsteina? Znamy kulisy decyzji szefa rządu

Szef MS pełen skład zespołu zamierza ogłosić w przyszłym tygodniu. W jego skład wejdą prokuratorzy oraz funkcjonariusze służb i policji.

Zapytany, czy zespół zamierza podjąć współpracę z powołanymi już przez inne kraje komisjami ds. afery Epsteina, odparł, że myśli, iż “na pewno polska komisja(…) będzie taką współpracę podejmować”. – Ale my mamy do wykonania bardzo dużo pracy tutaj – zaznaczył.

Zespół ds. Epsteina

Pod koniec stycznia amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości opublikowało około 3 mln stron dokumentów z akt spraw dotyczących amerykańskiego finansisty i przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Zawierają one m.in. korespondencję Epsteina z prominentnymi osobami z różnych państw, w tym z politykami, albo wzmianki o nich. Epstein został w 2008 r. skazany przez sąd stanowy na Florydzie za wykorzystywanie seksualne nieletnich. W 2019 r. prokuratura federalna postawiła mu zarzuty handlu nieletnimi w celu wykorzystywania seksualnego. W tym samym roku zmarł w areszcie.

Decyzję o utworzeniu zespołu, który ma zająć się polskimi wątkami afery Epsteina ogłosił we wtorek premier Donald Tusk. Szef rządu powiedział wtedy, że zespół zbada m.in. ewentualne przypadki wykorzystania dzieci, a także podnoszoną przez ekspertów kwestię zaangażowania rosyjskich służb.

4 nazwiska Polaków w aktach Epsteina. Co wiemy?

Minister Żurek zapowiedział wtedy, że zespół analityczny będzie chciał dowiedzieć się m.in., jakie osoby mogły potencjalnie brać udział w procederze, czy były do niego werbowane również Polki i czy były to osoby pełnoletnie. Szef MS zaznaczył, że rozmawiał już z ministrem, koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem i ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim, z którymi współpracuje przy koordynacji zespołu.

W korespondencji Epsteina kilkakrotnie pojawiają się kobiety z Polski. Ujawnione dokumenty sugerują, że szczególnie intensywne związki miał z jedną z polskich modelek, której wielokrotnie oferował rady dotyczące rozwijania kariery, i z którą dyskutował o polityce. Wśród udostępnionych dokumentów pojawia się również wzmianka o spotkaniu z byłym tenisistą Wojciechem Fibakiem.