Sąsiedzi są cudzoziemcami i właściwie prawie wcale się nie znamy.
Mieszkamy obok siebie od dawna, ale nasze kontakty ograniczają się do krótkiego „cześć” w windzie, uprzejmego skinienia głową na klatce schodowej i niczego więcej.
Nigdy nie rozmawialiśmy dłużej, nie pytaliśmy o imiona, nie piliśmy razem kawy.
Dlatego tamten wieczór kompletnie mnie zaskoczył.
Ktoś zapukał do drzwi.
Otworzyłam i zobaczyłam właśnie …
👇 👇 👇 👇 👇