Tomasz Jastrzebowski/REPORTER East News; AKPA
Czwartek, 29 stycznia 2026
Podczas gdy rzecznik PiS mówi o rutynie, bliska współpracowniczka prezesa publikuje wpis, który stawia wszystkich na nogi. Czy stan Jarosława Kaczyńskiego jest gorszy, niż oficjalnie przyznaje partia? Lider opozycji trafił do szpitala po morderczym maratonie spotkań, a w kuluarach mówi się o diagnozie znacznie poważniejszej niż zwykłe przeziębienie.
Reklama
Nagłe doniesienia z Warszawy. Jarosław Kaczyński trafił do szpitala
Informacja o hospitalizacji Jarosława Kaczyńskiego spadła na media jak grom z jasnego nieba. Jako pierwsze alarm podniosło Radio Wnet. Chwilę później potwierdziły się najgorsze obawy sympatyków partii: prezes jest pod opieką lekarzy.
Okoliczności, które doprowadziły do tego stanu, mrożą krew w żyłach – dosłownie. Wszystko wskazuje na to, że słynna żelazna dyscyplina prezesa tym razem obróciła się przeciwko niemu. 76-letni polityk, mimo siarczystego mrozu i panującej aury, nie odpuścił spotkań z wyborcami.
Reklama
Mimo dreszczy i osłabienia, Jarosław Kaczyński pracował do upadłego. Jeszcze w poniedziałek pojawił się na Nowogrodzkiej, ignorując sygnały wysyłane przez organizm.
AKPA
Reklama
Nieoficjalnie: “Potworny kaszel” i zapalenie płuc
Podczas gdy rzecznik partii Rafał Bochenek dwoi się i troi, by uspokoić nastroje, mówiąc o “infekcji” i “rutynowych badaniach”, media docierają do znacznie bardziej niepokojących ustaleń. Według “Super Expressu”, to nie jest zwykły katar.
Reklama
Tabloid donosi, że prezesa PiS męczy “potworny kaszel”, a lekarze walczą z podwyższoną temperaturą. Wstępna diagnoza, o której huczy w kuluarach, to zapalenie płuc.
Reklama
Pan premier Jarosław Kaczyński przebywa w szpitalu na badaniach w związku z infekcją… Taki mamy w Polsce chorobowy czas. Zakładamy, że wszystko potrwa kilka dni.
– zapewnia oficjalnie Bochenek. Jednak eksperci nie mają złudzeń: dla 76-latka każda infekcja płuc to nie żarty, a walka z nią może być długa i wyczerpująca. Stan, choć stabilny, wymagał natychmiastowej interwencji szpitalnej.
Reklama
x.com/KrystPawlowicz
Wpis Krystyny Pawłowicz wywołał lawinę. “Pęknięcie w murze”
Największe emocje wywołała jednak reakcja Krystyny Pawłowicz. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego, znana z bezkompromisowości, tym razem uderzyła w zupełnie inne tony. Jej wpis w mediach społecznościowych stał się papierkiem lakmusowym nastrojów wewnątrz obozu władzy.
Zamiast uspokajających komunikatów, Pawłowicz zamieściła słowa pełne emocji, sugerujące modlitwę i prośbę o wsparcie. Dla internautów był to jasny sygnał: w oficjalnym murze spokoju budowanym przez rzecznika partii pojawiło się pęknięcie.
W sieci natychmiast zawrzało. Użytkownicy wyczuli powagę sytuacji.
Skoro Pawłowicz prosi o modlitwę, to sprawa musi być poważna.
– to tylko jeden z tysięcy komentarzy, które zalały Internet.