Jeszcze niedawno dowiedzieliśmy się, jak wyglądały jedne z ostatnich wiadomości Mateusza Murańskiego. Parę dni przed śmiercią prosił o pomoc dawnego wroga. Chodziło o zmontowanie kilku rzeczy związanych z nominowanym do Oscara filmem IO, w którym ‘Młody Muran’ zagrał. Natomiast ostatnie godziny życia Mateusza Murańskiego poznaliśmy za sprawą wywiadu dostępnego w serwisie Salon24. Jacek Murański po dwóch tygodniach od smutnej śmierci jego syna postanowił przerwać milczenie.
Jak się okazuje Mateusz Murański poprosił swojego ojca o spotkanie, by przegadać z nim sprawy w cztery oczy. Mowa była o planie na zbliżającą się walkę, czy chociażby o jego ponownym angażu jako Adek w serialu Lombard. Życie pod Zastaw. Chciał także porozmawiać o obecności, podczas uroczystości w Los Angeles. Marzył o tym, by polecieć tam z narzeczoną i pytał swojego tatę o logistyczne rzeczy. Jacek Murański pojawił się u niego o godzinie 21:00 a po trzygodzinnej rozmowie opuścił mieszkanie Mateusza. Kilka chwil później zadzwonił do swojego syna ustalając, że o godzinie 8:00 widzą się na treningu. Młody Muran powiedział, że chce się wyspać: ja zadzwonię do ciebie jak wstanę i się ogarnę, usłyszał w słuchawce telefonu Jacek Murański.
Jacek Murański zaniepokojony, że jego syn nie odbiera telefonu zdecydował się pojechać do jego mieszkania. Dysponował zapasowym kluczami i postanowił otworzyć drzwi. Wszedł i zauważył, że Mateusz leży w łóżku, czyli śpi. Nie chciał mu przeszkadzać, bo wiedział, że zmaga się z bezdechem sennym i ma problemy ze snem. Przeszedł obok łóżka i zauważył, że coś jest nie tak. Sprawdził, że Mateusz nie oddycha, zaczął go reanimować oraz natychmiast zadzwonił po karetkę. “Pogotowie przyjechało bardzo szybko, po jakichś pięciu minutach już byli. Podłączyli go do specjalistycznego sprzętu i próbowali ratować, ale było za późno. Potem patomorfolog stwierdził, że Mateusz zmarł kilka godzin wcześniej, około trzeciej w nocy”, czytamy w serwisie Salon24. Jednocześnie poinformował, że w żołądku jego syna nie znaleziono żadnych lekarstw.