Suszone grzyby potrafią dodać potrawom wyjątkowego aromatu, ale tylko wtedy, gdy są odpowiednio przygotowane. Wielu z nas zalewa je wrzątkiem lub moczy zbyt krótko, przez co pozostają twarde, włókniste i tracą smak. Od kilku lat stosuję jedną prostą metodę, która całkowicie zmienia ich strukturę i aromat. Dzięki niej farsz do pierogów jest miękki, jedwabisty i pozbawiony goryczki, a grzyby zachowują pełnię leśnego smaku.
Największym błędem jest zalewanie grzybów gorącą wodą, bo zamyka ich strukturę i uniemożliwia prawidłowe nasiąkanie. Równie niekorzystne jest zbyt krótkie moczenie oraz używanie wody bez wcześniejszego przecedzenia. Często też zapominamy o przykryciu grzybów, przez co wysychają z wierzchu albo trafiają do nich zanieczyszczenia. Tymczasem najlepszy efekt daje coś zupełnie innego niż sama woda. Kluczem jest mleko, które nadaje miękkość, łagodzi ewentualną goryczkę i wydobywa aromat nawet ze starszych grzybów.