Wojskowa metoda na zaśnięcie w zaledwie dwie minuty

Dlaczego ta metoda jest tak atrakcyjna?

To, co przyciąga, to prostota. Bez akcesoriów, bez produktów, bez aplikacji. Można ją praktykować wszędzie, w każdym wieku i z łatwością wpasowuje się w wieczorny rytuał. Chociaż nie działa tak samo u każdego, wiele osób docenia uczucie szybkiego uwolnienia i tę   przystępną technikę relaksacyjną .

Pamiętaj o tym zanim spróbujesz

Należy pamiętać, że ta metoda nie jest cudownym lekarstwem. Nie zastępuje ona prawidłowej higieny snu (regularnego harmonogramu snu, ograniczonego czasu spędzanego przed ekranem wieczorem, spokojnego otoczenia) ani profesjonalnej porady w przypadku uporczywych problemów ze snem. Może być jednak cennym narzędziem do uspokojenia ciała i umysłu podczas nerwowych wieczorów.

Rytuał, który można przyjąć bez presji

Zamiast mówić sobie: „Muszę spać”, potraktuj tę metodę jako chwilę dla siebie, relaksującą przerwę. Czasami to właśnie odpuszczenie potrzeby kontrolowania snu sprawia, że ​​w końcu przychodzi on naturalnie.

Dziś wieczorem, dlaczego by nie spróbować… po prostu dać sobie dwie minuty ciszy i spokoju?