Są dni, kiedy w domu czuć napięcie. Nic dramatycznego się nie dzieje, ale wszystko jest głośniejsze, myśli pędzą szybciej, a wieczorem uświadamiasz sobie, że przez cały dzień nie zatrzymałeś się ani na chwilę. W takich przypadkach redukcja stresu niekoniecznie zaczyna się od dużej zmiany stylu życia, a od małych kroków.
Rośliny doniczkowe stanowią ciekawy dodatek do tego gatunku. Nie rozwiązują problemów, ale pomagają wielu osobom stworzyć spokojniejszą przestrzeń, czystsze powietrze i coś, z czym można nawiązać kontakt. Niektóre rośliny są cenione ze względu na ich uspokajający zapach, inne są pielęgnowane ze względu na swoją wytrzymałość, a ich obecność dodatkowo porządkuje otoczenie.
Lawenda, gdy zapach wystarczy
Lawenda ma niezwykłą moc uspokajania już od samego zapachu. Wiele osób mówi o jej uspokajającym działaniu, opierając się na własnych doświadczeniach, i to nie przypadek, że często pojawia się w sypialniach. Niezależnie od tego, czy jest to roślina doniczkowa, suszony bukiet, czy olejek eteryczny, jej esencja jest ta sama: zapach kojarzony z relaksem.
Lawenda nie jest zapachem, który wszyscy lubią, niektórzy uważają go za zbyt intensywny. Ale dla tych, którzy ją uwielbiają, jest często numerem jeden wśród „domowych środków relaksu”, zwłaszcza po długich, stresujących dniach.
Roślina wężowa, która jest obecna nawet wtedy, gdy nie masz już ochoty na nic innego
Popularność wężownicy wynika po części z faktu, że nie wymaga wiele. Potrzebuje mniej światła, rzadszego podlewania, a mimo to pozostaje stabilna. Sama łatwość pielęgnacji może być czynnikiem redukującym stres, ponieważ nie dodaje dodatkowego zadania, a jednocześnie tworzy żyzną atmosferę.
Wiele osób kojarzy go z jakością powietrza i wrażeniem, że zielona roślina w pomieszczeniu sprawia, że przestrzeń wydaje się świeższa. Nie wymaga to wielu wyjaśnień – samo patrzenie na nią sprawia, że wszystko wydaje się bardziej uporządkowane.