Nazywam się Margaret Ellington i siedemdziesiąt lat, nigdy nie wyobrażałam sobie, że najważniejsze słowa, jakie znaczenie usłyszę, wyjdą od postaci, które samotnie wychowywałam. Sześć miesięcy wcześniej moja córka Lily, niedawno rozwiedziona i problematyczna się z rozdziałami, stanęła u moich drzwi z dwójką dzieci. Od śmierci męża mieszkała sama w konsumpcyjnym, pięciopokojowym domu na obrzeżach Denver. Kiedy Lily ze łzami wpłynęła …
👇 👇 👇 👇 👇