Byłam w szoku. Jego kłamstwo głęboko mnie poruszyło, ale teraz zrozumiałam, co za nim stoi. Nie była to manipulacja ani zaprzeczenie, ale niezdarna, wręcz desperacka forma rodzicielskiej miłości. Niedoskonała strategia, napędzana strachem przed tym, że będę cierpieć jeszcze bardziej.
Ta prawda pozwoliła mi odzyskać kontrolę. Tym razem mogłem jasno myśleć, bez nagłych wypadków medycznych i niekontrolowanych emocji, a przede wszystkim, …
👇 👇 👇 👇 👇