Powtarzano nam to przez całe życie: codzienny prysznic to podstawa dobrej higieny. Nic więc dziwnego, że pomysł zwolnienia tempa po 65. roku życia może być zaskakujący, a nawet niepokojący. A jednak… z biegiem czasu ciało się zmienia i to, co było korzystne w wieku 30 lat, nie zawsze takie jest. Nie chcąc być niedbałym, niektóre nawyki po prostu trzeba zmodyfikować, aby nadal dbać o siebie, z delikatnością i zdrowym rozsądkiem.
Cieńsza, bardziej wrażliwa… i bardziej wymagająca skóra

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 

W tym kontekście codzienne prysznice, zwłaszcza długie, gorące i z użyciem agresywnych mydeł, mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Ciągłe usuwanie resztek naturalnego sebum sprawia, że skóra staje się napięta, swędząca, podrażniona i podatna na drobne podrażnienia, czasem początkowo niewidoczne.
Czasami zbyt częste mycie może zaburzyć równowagę.

Z wiekiem równowaga ta staje się słabsza. Produkty o silnym zapachu lub tzw. „antybakteryjne” mogą nasilać suchość i powodować zaczerwienienia lub dyskomfort. Dlatego nadmierna higiena nie zawsze oznacza lepszą ochronę; wręcz przeciwnie.
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 

Chwila, która również wymaga energii

Bez przesady, zmniejszenie częstotliwości pryszniców może również stanowić sposób na ograniczenie tych drobnych codziennych zagrożeń, zwłaszcza gdy w pewne dni czujesz się mniej stabilny lub bardziej zmęczony.
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 

Bycie czystym nie oznacza codziennego brania prysznica.

W inne dni w zupełności wystarczy dokładne oczyszczenie: twarzy, dłoni, pach, okolic intymnych i stóp, jeśli to konieczne. Miękka gąbka, ciepła woda, delikatny środek myjący… i gotowe. Ta rutyna pomaga zachować skórę, zapewniając uczucie świeżości i komfortu.
Dobre nawyki, które pozwolą Ci wziąć prysznic z większym szacunkiem

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 

Te drobne gesty pomagają skórze zachować elastyczność i komfort, dzięki czemu prysznic staje się prawdziwym momentem dobrego samopoczucia, a nie fizycznym wyzwaniem.
Najpierw słuchaj swojego ciała
Nie ma jednej uniwersalnej reguły. Ważne jest, aby zwracać uwagę na sygnały wysyłane przez organizm: napięcie, dyskomfort, nadmierne zmęczenie… Często są to subtelne, ale cenne sygnały. Dostosowanie rutyny nie oznacza zaniedbywania higieny; oznacza po prostu bardziej dbałą pielęgnację skóry po 65. roku życia .
Począwszy od 65. roku życia kluczem nie jest robienie tego „jak dawniej”, ale tego, co sprawia, że czujemy się dobrze dzisiaj, z delikatnością, równowagą i życzliwością wobec swojego ciała.