Początki są trudne. Lina, przyzwyczajona do pomocy, odkrywa świat pracy w nowym świetle. Wątpi w siebie, męczy się, a potem wytrwa. Aż do dnia, w którym wszystko się zmienia: rozwiązuje problem techniczny, którego nikt inny nie potrafiłby rozwiązać. Jej inicjatywa, wytrwałość i inteligencja są chwalone. Po raz pierwszy czuje się użyteczna taka, jaka jest… a nie taka, jaką reprezentuje.
Claire z kolei na nowo odkrywa swoją córkę: już nie jako kogoś, kogo trzeba chronić za wszelką cenę, ale jako kobietę zdolną do odrodzenia się.
Kiedy przebaczenie wyraża się poprzez czyny