Konfucjusz uważał, że mieszkanie z dziećmi na starość to poważny błąd, którego będziesz żałować.

Mądrość dystansu

Siedząc pod kwitnącą wiśnią, mędrzec słuchał jego opowieści, nie przerywając. Następnie zadał proste, niemal niepokojące pytanie: dlaczego fizyczna bliskość miałaby gwarantować miejsce w sercach innych?  Guillaume  mówił o poświęceniach, latach spędzonych z rodziną, o przekonaniu, że miłość powinna przychodzić do niego naturalnie.
Konfucjusz odpowiedział mu obrazem: przepełniony wazon zawsze w końcu się przepełni. Również w związkach chęć zajmowania zbyt dużej przestrzeni może stłumić to, co pragnie się zachować. Dzieci mają swoją własną ścieżkę, swój własny rytm, a kochanie ich oznacza również akceptację tego, że nie można już nad nimi panować.

Puścić, by odnaleźć siebie

Guillaume  zrozumiał wtedy, że jego niepokój wynikał nie z braku uczuć, lecz z oczekiwań. Miał nadzieję otrzymać miłość w określonej formie, w określonym czasie. Ale jak piasek ściśnięty zbyt mocno w dłoni, miłość ucieka, gdy próbuje się ją zatrzymać.
Konfucjusz przypomniał mu, że starość to nie krok wstecz, ale nowy etap. Czas na ponowne skupienie się, na inną komunikację, a przede wszystkim na odnalezienie własnej drogi, niezależnej od opinii innych.

Przywracanie sensu swojemu życiu

Guillaume  postanowił zostać w świątyni na jakiś czas. Zajmował się ogrodem, rozmawiał z młodszymi dziećmi i dzielił się swoimi doświadczeniami, nie oczekując niczego w zamian. Stopniowo odzyskiwał zapomniany spokój. Nie dążył już do bycia niezastąpionym i właśnie w tym momencie stał się inspirujący.
Pewnego dnia otrzymał list od syna. Tęsknił za nim. Dzieci mówiły o nim z czułością.  Guillaume  się uśmiechnął. O nic nie prosił, a jednak więź stała się silniejsza, swobodniejsza, bardziej szczera.

Ponadczasowa lekcja

Ta przypowieść przypomina nam prawdę, którą czasem trudno zaakceptować: kochać nie znaczy zlewać się z życiem drugiej osoby, lecz dawać jej przestrzeń do istnienia. Mądrze starzeć się to rozumieć, że nasza wartość nie zależy od miejsca, jakie zajmujemy w życiu naszych dzieci, ale od pokoju, który pielęgnujemy w sobie.
Często bowiem to właśnie przestając oczekiwać, otrzymujemy najwięcej.