Tort, prezenty, świeczki… wszystko wydaje się być gotowe na dobrą zabawę. A jednak dla wielu urodziny nie są synonimem radości, lecz niepokoju, a nawet lęku. Dlaczego ta data, którą nazywamy „wyjątkową”, wywołuje u niektórych tak duży dyskomfort? Psychologia oferuje kilka pouczających odpowiedzi na to zjawisko.
Głęboko zakorzeniona presja społeczna
Od dzieciństwa uczy się nas, że „świętowanie urodzin jest ważne”. Ale gdy brakuje tej chęci, szybko czujemy się nie na miejscu. Obowiązek organizowania się, uśmiechania, odbierania wiadomości i telefonów może stać się prawdziwym źródłem niepokoju. Niektórzy po prostu wolą odpuścić i przeżyć ten dzień jak każdy inny – i to jest całkowicie w porządku.