W kolejnych dniach inni entuzjaści badali obraz niczym poszukiwanie skarbów. Niektórzy dostrzegali nowe, możliwe skrzyżowania, inni wskazywali na przeoczone mini-kształty. Jeden z wolontariuszy odkrył siedem kolejnych. Jeszcze inni dostrzegali nieoczekiwane struktury w narożnikach. Liczenie pięło się i pięło… do 42, a potem do 61.
Cały dzień debatowaliśmy nad tą trójkątną łamigłówką. A ty, potrafisz ją rozwiązać?
