Sterylny pokój szpitalny był cichy, z wyjątkiem stałego sygnalizowania monitora, klimatyzacji nucącej delikatnie. Było późne popołudnie, zmiana właśnie się zmieniła, a pokój nosił słaby zapach antyseptyczny zmieszany z liliami z małego bukietu.
Mój ojciec zmarł kilka godzin wcześniej, wymykając się po cichu, zostawiając za sobą szepty o kryminalnej spuściźnie.
Ciężar koperty w mojej ręce był dziwniejszy niż jego nieobecność.
Wcisnął …
👇 👇 👇 👇 👇