Kuchnia była cicha, zbyt cicha jak na sobotni poranek. Moja siostra siedziała naprzeciwko mnie, jej spojrzenie przymocowane do pary zwijające się od kubka po kawie.
Obserwowałem ją, czekającą na coś, cokolwiek, by przerwać milczenie, które wydawało się wypełniać każdy cal pokoju.
“Wszystko w porządku?” W końcu zapytałem, próbując zabrzmieć swobodnie, chociaż mój głos zdradził troskę.
Kiwniała głową, jej oczy wciąż …
👇 👇 👇 👇 👇