Mały, słabo oświetlony pokój przerwy brzęczał cichym nutem ekspresu do kawy, kiedy to się stało.
Czekałem w kolejce, aż moja kolej zapełni mój kubek przed popołudniem.
Powietrze było wypełnione znaną mieszanką paplaniny i pucharów, pocieszającą rutyną, która zakotwiczyła mój dzień.
Był tam też mężczyzna, którego ledwo znałam.
Od czasu do czasu był wolontariuszem, nigdy nie był częścią drużyny głównej.
Poruszał …
👇 👇 👇 👇 👇