Siedziałem przy małym stoliku na tylnym rogu sali teatru, gdy zaczynał się wieczór. Powietrze gęste z oczekiwaniem na to, co miało być hołdem dla 100 urodzin Dicka Van Dyke ‘a, z udziałem Carol Burnett.
Impreza była jak dotąd skromna, cicha uroczystość wpisana w zwykły czwartek. Wiedziałem jednak, że ta chwila jest wyjątkowa, ponieważ ludzie szeptali tygodniami o tym zgromadzeniu “once- in-a-century”, nawet jeśli prawdziwy tłum był mniejszy i bardziej przytłaczający niż oczekiwano.
Telewizory błysnęły, pokazując wczesne występy Van Dyke ‘a i skecze Burnetta. Zauważyłem napięcie za kulisami – pracownicy wymieniają się pośpiesznie, zaciskane słowa i goście, którzy wydawali się wliczone tylko wtedy, gdy pasują do pewnej formy.
Jako asystent produkcji, moją rolą było zarządzanie miejscami siedzącymi i zapewnienie płynnego przebiegu wydarzenia, choć większość z nich skupiała się na wielkich nazwach. Moje dni zazwyczaj rozmywają się z przyziemnymi zadaniami: poranne maile, koordynacja dostaw, zapewnienie małych problemów nie wymknęło się spod kontroli.
Ciche ciśnienie pozostania niewidzialnym podczas żonglowania wszystko było rutynowe, ale dziś to ciśnienie było cięższe.
Wyraźnie widać było brak równowagi mocy w sposobie, w jaki organizatorzy wydarzenia oddalali pytania od wolontariuszy takich jak ja, wstrzymując każdą próbę wejścia z zimnymi kiwnicami lub niejasnymi obietnicami.
Oni faworyzowali tych z ich wewnętrznego kręgu, pozostawiając resztę z nas do oglądania i czekania, świadomy, ale nieistotny. Producenci wyrazili się jasno, że ten hołd jest ich projektem, ich wizją, a każdy, kto nie jest w pełni na pokładzie, został łatwo odsunięty.
Eskalacja rozpoczęła się subtelnie: po pierwsze, ostatnie-minutowe zmiany w harmonogramie, który zwinął się bez wyjaśnienia.
Następnie głosowa sprzeczność co do tonu hołdu między gospodarzami a zespołem produkcyjnym późnym popołudniem, a następnie spotkanie personelu, które było bardziej o egzekwowaniu milczenia niż dzielenia się informacjami.
Wieczorem krążyły plotki, że reprezentanci słynnego duetu byli niezadowoleni z niektórych edycji nagrań, wywołujących nagłe rozmowy i wycofanych potwierdzeń.
Potem, zaledwie 30 minut przed włączeniem kamer na żywo, główny koordynator wyznał mi, że obawiają się, że wydarzenie może się rozpętać, zanim zdąży się wznieść.
Kiedy siedzę tu i patrzę, jak uśmiech Carol Burnett rozświetla pokój i włącza się film Van Dyke ‘a, przygotowuję się na spotkanie za kulisami, na którym muszę być zaraz po tym odcinku.
Będą chcieli odpowiedzi, a ja ich nie mam.
Unikam pytań o usterki techniczne i niejednoznaczne instrukcje wysłane do załogi – szczegóły widzę, ale nie można naprawić.
Niepokój wisi mocno, jak chmura burzowa grożąca załamaniem, a ja jestem w środku czegoś, co może stać się niezniszczalnym widowiskiem.
To, co zaczęło się jako hołd, zmierza teraz w kierunku dnia pełnego pytań bez odpowiedzi, złamanych obietnic i cichych wyłączeń.
Nic nie jest ustalone i wiem, że najgorsze jeszcze nie nadejdzie.
Czytaj więcej na następnej stronie
_ _ NEXTPAGE _ _
…
Uwaga: Ta historia to fikcja inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Nazwiska, znaki i szczegóły zostały zmienione.