To było spokojne niedzielne popołudnie w naszym małym, nudnym sąsiedztwie, kiedy nazywali go “tylko psem”

Siedziałem na pękniętych schodach domu rodziców, czując szorstkość drewna pod palcami. To było spokojne niedzielne popołudnie w naszej małej, sennej okolicy, kiedy nazywali go znowu “tylko psem”.

Dzieci sąsiadów, nieświadome wagi swoich czynów, rzucały kamieniami w pobliżu ogrodzenia, gdzie pies zwykle leżał.

Nigdy o nim nie myśleli – tylko jakiś bezdomny, w najlepszym wypadku uciążliwy.

Ale ten pies był tam przez …

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE

👇 👇 👇 👇 👇

Leave a Comment