Podłoga w kuchni była zimniej niż zwykle. Siedziałem tam, kolana się przysunęły, mój oddech mieszał się z chłódem. Pokój był ciemny, cienie rzucały długie linie przez płytki.
Słyszałem jego znajome kołysanie stóp zanim wszedł – nigdy nie zawracał sobie głowy, by się ogłosić.
Jego kroki zatrzymały się w pobliżu lodówki, zbliżająca się obecność rzucająca cień na mnie. Czułam napięcie w powietrzu, …
👇 👇 👇 👇 👇