To było wilgotne popołudnie w ciasnym salonie naszego starego domu rodzinnego, kiedy mój ojciec stanowczo ogłosił, że zaaranżował moje małżeństwo.
Siedziałem tam, czując ciężar jego słów osadzonych mocno w przestrzeni, słońce ślizga się obok pękniętego okna rzucając cienie na obieranie tapety.
Był zdecydowany, a mężczyzna, którego zmusił mnie do małżeństwa, był bezdomnym nieznajomym z obrzeża miasta.
Nikt nie prosił o …
👇 👇 👇 👇 👇