Przyjęcie weselne hums cicho w małej sali społeczności tuż za miastem w sobotę po południu na początku wiosny. Stoję z boku, trzymając drinka, starając się wtopić w tło.
Ludzie kuszą się nawzajem i chrząkają pod nosem, ich oczy mrugają do mojego nowego męża – człowieka, który był bezdomny mniej niż rok temu.
To mój dzień ślubu, ale ta chwila jest dziwna, …
👇 👇 👇 👇 👇