Siedziałem na mojej wieprzowinie, kiedy Jake znowu pukał do moich drzwi, wołając, żebym zajął się swoimi sprawami

Pewnego letniego wieczoru siedziałem na ganku, tuż po kolacji, kiedy nastolatek z ulicy znowu zapukał do moich drzwi, krzycząc, żebym pilnował własnych spraw.

To nie był pierwszy raz, kiedy to robił i na pewno nie byłby ostatni.

Jake miał sposób, żeby zalazć wszystkim za skórę, a dzisiejszy wieczór nie był wyjątkiem.

Słońce zachodziło, rzucając długie cienie przez drewniane podłogi na moim ganku, gdy patrzyłem, jak burzy się w dół ulicy.

Drzwi od ekranu drżały, gdy kołysały się tam i z powrotem, moje oczy podążały za jego figurą.

“Pilnuj swoich spraw!”

Jego głos echo, ostry i buntowniczy.

Siedziałem tam w ciszy, moja kolacja stała się zimna, próbując pozbyć się niepokoju, który osiedlił się w moim żołądku.

Jake był niesławny w okolicy, a jego reputacja go wyprzedziła.

Drobne kradzieże, głośna muzyka i późne krzyki zapałki wydawały się krążyć wokół niego jak ciemna chmura.

Ale to był widok czegoś niezwykłego, co mnie niepokoiło.

Nie mogłem go tknąć, ale był moment – przelotna sekunda – gdzie wyglądał na bezbronnego, prawie przestraszonego.

Może to był sposób, w jaki jego ramiona opadały tak lekko, albo sposób, w jaki jego oczy się odwróciły, unikając mojego.

Życie w naszej okolicy było przewidywalne, a wybryki Jake ‘a były tylko kolejnym wątkiem w strukturze naszej codziennej rutyny.

Ale kiedy tam siedziałam, nie mogłam pozbyć się uczucia, że w jego historii jest coś więcej.

Spotkanie społeczne zaplanowano na jutro wieczorem, a napięcie było namacalne.

Zastanawiałam się, czy ktoś zauważył to samo, czy to tylko moja wyobraźnia.

Powietrze było gęste z niecierpliwością, i wiedziałam, że cokolwiek się stało na spotkaniu, Jake będzie w centrum tego spotkania.

_ _ NEXTPAGE _ _

Czytaj więcej na następnej stronie

Leave a Comment