Jest 5 rano w moim apartamencie nad morzem, miasto nadal cicho, z wyjątkiem sporadycznych nut wczesnych korków i odległych fal.
Siedzę przy oknie, horyzont zaczyna się rozjaśniać, kiedy dzwoni mój telefon.
Głos ochroniarza jest napięty z nerwowością: “Twoja siostra jest tutaj, aby przenieść – chce, aby wyprowadzić. Mówi, że jest właścicielką”.
Powoli łykam kawę, czuję ciepło i mówię: “Wpuść ją”.
W mojej …
👇 👇 👇 👇 👇