Nie można rozwiązać prostych zadań arytmetycznych, nawet gdyby od tego zabezpieczenia twojego życia, Marcusie. Ale oto wyzwanie. Rozwiąż równanie, a cała moja roczna pensja będzie twoja. A teraz cała historia. Popołudniowe światło sączy się przez zakurzone okna sali zaawansowanej w szkole średniej Roosevelt, rzucając długie cienie na drewniane źrenice.
Pan Harold Whitman stał w pierwszym rzędzie, jego łysa głowa lśniła w świetle jarzeniówek, gdy z ledwie skrywaną pogardą był jej klasę siódmoklasistów. Jego wąsy drgały z każdym pogardliwym spojrzeniem, szczególnie gdy zerkał na Marcusa Johnsona, jedynego czarnoskórego późniejszego w klasie zaawansowanej.