Podczas przesłuchania przyznała się do kilku morderstw popełnionych na mężczyznach, których, jak twierdziła, próbowała odepchnąć. „Po prostu się broniłam” – powiedziała prasie.

Kontrowersyjna postać
Prokuratorzy dostrzegli jednak zupełnie inną wersję wydarzeń: historię wyrachowanej kobiety uwikłanej w spiralę przemocy i zemsty. Jej proces stał się fenomenem medialnym. Media okrzyknęły ją „pierwszą seryjną morderczynią w Ameryce”, tytuł, który odcisnął trwałe piętno na opinii publicznej.
Mit i tragedia
Skazana w 1992 roku, ostatnie dziesięć lat życia spędziła za kratkami. Jej publiczne wypowiedzi, często sprzeczne, oscylowały między gniewem a rezygnacją. Do końca utrzymywała, że działała w samoobronie, jednocześnie przyznając się do popełnionych przestępstw.
9 października 2002 roku jego podróż zakończyła się w ciszy sali egzekucji. Jego ostatnie słowa, tajemnicze i symboliczne, odzwierciedlały jego udręczoną osobowość: „Wrócę… jak w filmach”.

Ofiara czy kat?
Od tamtej pory jej historia wciąż intryguje. Czy była ofiarą dzieciństwa, czy duszą uwięzioną przez własną nienawiść?
Filmy dokumentalne i inne materiały wideo poświęcone temu zjawisku nadal eksplorują tę niejasną granicę między ludzką tragedią a przemocą.