I wtedy zaczęła się walka z czasem. Strażacy mieli do wykonania zadanie, w którym liczą się minuty – bo w takiej wodzie organizm szybko traci siły. Jak czytamy w TVN24, w akcji brała udział m.in. specjalistyczna grupa nurkowa; ratownicy przymocowali długą linę do kantarka na głowie konia, wycinali piłami lód i stopniowo robili drogę, by móc wyciągnąć zwierzę na brzeg.
10 strażaków wyciągało konia, który wpadł do częściowo zamarzniętego stawu na osiedlu Retkinia w Łodzi
