Podeszła delikatnie, bez gwałtownych ruchów, po czym uklękła, by znaleźć się na jego wysokości. W ostrym świetle świetlówek natychmiast dostrzegła fioletowe siniaki na jego ramionach, wyraźnie odciśnięte odciski palców, a także niewielkie, słabo zagojone rozcięcie nad czołem.
Siedmioletni chłopiec, cały poobijany, wszedł na oddział ratunkowy, niosąc na rękach swoją młodszą siostrę – jego słowa złamały serca…
