Ciężar milczenia między braćmi i siostrami
Najbardziej smuci mnie nie tylko ich nagłe rozstanie. To nowy dystans, który między nimi narasta. Léa i Camille, niegdyś nierozłączne, teraz ledwo ze sobą rozmawiają. Ich bliska więź osłabła z czasem, bez wyraźnego sprzeciwu, niczym niewidzialna ściana. Co do Théo, zdaje się istnieć w równoległym wszechświecie, zbyt zajęty, by się gdzieś zatrzymać.
