Po chwili Marlene odezwała się łagodnie:
„Powiedziała swojej przyjaciółce, że zamierza to zrobić. Podsłuchałam ją. Więc podmieniłam scenografię. Zniszczyła replikę z second-handu. Oryginały są bezpieczne na moim strychu. Zainstalowałam kamerę. Nagrałyśmy wszystko”.
Moja macocha rozbiła na kawałki cenny należące do mojej zmarłej mamy. Nie ma pojęcia, że to ona jest oszukiwana!
