Tego popołudnia zawiozłem nas do domu, którego nie widziałem od prawie dwudziestu lat. Podjazd był wciąż popękany, dokładnie tak, jak zapamiętałem. Światło na ganku wciąż słabo brzęczało, nawet w biały dzień.
Mój ojciec wyrzucił mnie z domu, gdy dowiedział się, że jestem w ciąży — 18 lat później odwiedził go mój syn
