„Zawsze” – powiedziałem.
Popijam kawę, patrząc, jak bawią się nasi chłopcy. Żółta piżama dawno zniknęła, schowana w pudełku ze wspomnieniami. Ale słońce? Jest. Otacza nas ze wszystkich stron.
Nie tylko przeżyłem wypadek. Udało mi się wydostać z wraku i znaleźć lepszą drogę.
I tym razem nie jestem sam.