Zanim mój strach zdążył zaprotestować, słowa wyszły z moich ust:
„Dobrze. Wejdź. Możesz dziś u mnie przenocować”.
Dwa dni przed świętami Bożego Narodzenia gościłam u siebie matkę z dzieckiem — a rano w Boże Narodzenie otrzymałam paczkę z moim imieniem.
