Wielu nauczyło się chować swoje uczucia głęboko w sobie, niczym chowając cenne przedmioty z obawy przed ich utratą. W rezultacie mają trudności z werbalizacją swoich emocji i aspiracji. Ich mechanizm przetrwania: najpierw zadowalać innych, absorbować otaczające napięcia i godzić się na wszystko wbrew swojej woli.
Stawianie barier? Nie do pomyślenia. Nauczono ich, że ich potrzeby są zbędne, a czasem wręcz niestosowne. Dlatego wycofują się z rozmów, bagatelizują swoje spostrzeżenia, a czasem nawet tracą kontakt ze swoimi prawdziwymi pragnieniami.
Nieustanne poszukiwanie brakującego potwierdzenia