Nie sprzeciwiałem się. Uśmiechnąłem się, dałem mu lunch i cicho zadzwoniłem do jego ojca.

Piętnaście minut później wszedł jego ojciec. Nie mówiąc wiele, położył na ladzie banknot jednodolarowy i powiedział: „Tańcz. Zapłaciłem ci. Tak to działa, prawda?”
