Nowy początek
W kolejnych miesiącach byłam dla niej wsparciem na wszelkie możliwe sposoby.
Uczęszczałam na jej spotkania.
Gotowałam jej obiad.
Zostawiałam własne notatki – drobne przypomnienia o wysiłku, wdzięczności i miłości.
Kiedy w końcu przyszło na świat nasze dziecko, trzymałam to maleńkie życie w ramionach i poczułam, że coś we mnie zmienia się na zawsze.
