Tajemnicze spotkania
W tym czasie zaczęła co tydzień chodzić na „wizyty u ginekologa”.
Wspominała o tym mimochodem. Zbyt mimochodem.
Ale jak mogłem ją przesłuchać?
Po tym, co zrobiłem, nie miałem prawa wątpić w nic, co powiedziała.

Tajemnicze spotkania
W tym czasie zaczęła co tydzień chodzić na „wizyty u ginekologa”.
Wspominała o tym mimochodem. Zbyt mimochodem.
Ale jak mogłem ją przesłuchać?
Po tym, co zrobiłem, nie miałem prawa wątpić w nic, co powiedziała.