Wyobraź sobie tak prostą rutynę, jak zgaszenie światła przed pójściem spać. Ten wieczorny rytuał opiera się na dwóch składnikach, które prawie każdy ma już w swojej szafce: odrobinie białego octu i szczypcie sody oczyszczonej. To nie jest magiczna kombinacja, ale zaskakująco skutecznie utrzymuje czystość muszli klozetowej dzień po dniu.
Dlaczego wieczorem? Bo wtedy toaleta nie będzie używana. Składniki będą miały wtedy kilka godzin, żeby delikatnie zadziałać, bez ingerencji. Coś w rodzaju miniaturowego zespołu sprzątającego, który zaczyna pracę w nocy.
