Od tamtej chwili życie Anny stało się burzą, którą musiała przetrwać w samotności. W ich małym miasteczku plotki rozprzestrzeniały się szybciej niż ogień. Stała się „kobietą z czarnymi dziećmi”, o której szeptano za zamkniętymi drzwiami.
Obcy gapili się na nią w sklepach spożywczych. Właściciele mieszkań odrzucali jej podania. Przyjaciele, którym kiedyś ufała, po cichu trzymali się od niej z daleka, bojąc się, że wpadnie w sidła plotek.
