Tymczasem mój szef przechadzał się po korytarzu, szepcząc natarczywie, gdy każde zaawansowane zadanie, którego odmawiałem, wracało prosto do niego. Pęknięcia, które ignorował latami, nagle stały się widoczne i nie było już nikogo, kto mógłby je załatać za darmo.
Poproszono mnie o przeszkolenie mojego lepiej opłacanego następcy — więc udzieliłem mojemu szefowi nieoczekiwanej lekcji
