Znalazła innych pasażerów na swoim miejscu

Wstając wcześnie rano, żeby zdążyć na samolot, przewidywalnie nie przespałem zbyt wiele. Co więcej, poprzedniej nocy przewracałem się z boku na bok, nie mogąc zasnąć, co jest dla mnie częstym zjawiskiem przed podróżą. Dlatego w taksówce w drodze na lotnisko już wyczekiwałem wygodnej drzemki w samolocie. Wsiadam do samolotu i ku mojemu zaskoczeniu widzę na swoim miejscu 12-letniego chłopca przeglądającego telefon. Obok niego jest jego mama.
Pytam, czy nie pomylili miejsc. Pokazuję im bilet i numer miejsca, sam sprawdzając. Może, będąc sennym, pomyliłem się. Ale nie, miejsce było właściwe. Matka dziecka prosi mnie o zamianę miejsc i, kiwając głową w stronę chłopca, dodaje:
